Anna Olej

Na początku było Słowo... - czyli etiopskie manuskrypty



By słowo nie zaginęło w ulotnej pamięci, zapisano je w księgach. Na pergaminie z wyprawionej koziej skóry wykaligrafowano drobne znaki - na chwałę Najwyższego i dla zbawienia duszy. Czarnym tuszem opisano słowa zwykłe: prośby, inwokacje, opisy. Na czerwono zaznaczono te najświętsze: wymawiane z nabożną czcią imiona świętych, aniołów i Trójcy. Rozmodlony wzrok bez trudu odnajdzie je pośród równych rzędów tekstu. Strony ksiąg najważniejszych - czytanych podczas mszy przez kapłanów - ozdobiono wizerunkami biblijnych postaci i czerwono-zielonym geometrycznym ornamentem. Niezmiennie, od setek lat, w tych samych miejscach i pozach, modlą się wierni prowadzeni Słowem.

Gdyż Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo...



Pomiędzy dawnymi cywilizacjami Etiopia zajmuje poczesne miejsce. Przyczyniło się do tego także pismo, dzięki któremu zachowano wiele z bezcennych skarbów kultury. Zanim Etiopczycy zostali mistrzami w tworzeniu manuskryptów zapisywali najważniejsze wydarzenia w kamieniach, drzewie lub w metalu. Do upamiętniania słów używano także gliny, jednakże najważniejsze słowa zapisane zostały na pergaminie. Wytwarzany był on ze skóry rożnych zwierząt - cielaków, owiec, a także kozic i antylop. Ze względu na biały odcień i dobre wchłanianie atramentu preferowano skóry kozie. To na nich zapisano najcenniejsze manuskrypty - zarówno te religijne jak Pismo Święte, Dzieje Apostolskie, Żywoty Świętych, jak i księgi historyczne (Kebre Negest) oraz kodeksy prawne (Fetha Negest).

Pergaminy wytwarzano w domu skryby w czasie pory suchej. Im świeższa była skóra tym krócej moczono ją w wodzie, czasem jednak trzymano ją tam nawet i 10 dni. Następnie skórę rozciągano na drewnianej ramie i usuwano resztki mięsa i sierści. Tak wyprawioną skórę następnie rozwieszano na ścianie i suszono po czym przycinano do odpowiedniego rozmiaru. Etiopscy skrybowie posługiwali się najczęściej dwoma kolorami atramentu: czerwonym i czarnym. Ich wytworzenie wymagało wiedzy, umiejętności i cierpliwości. Do produkcji używano różnych materiałów: liści, węgla drzewnego, sadzy, suchych kwiatów, kolorowych kamieni, czerwonego pieprzu, żółtka z jajka, czerwonej glinki i przeróżnych korzeni. W zależności od pożądanego odcienia sproszkowane składniki gotowano wodą w różnych proporcjach, zaś otrzymaną miksturę mieszano następnie przez kilka dni.



Do pisania stosowano dwa rodzaje narzędzi: kawałek odpowiednio przyciętej trzciny lub ptasiego, zaostrzonego pióra. Trzcina po ścięciu była suszona i dopiero po jej całkowitym wyschnięciu przycinano ją do wymaganego rozmiaru. W zależności od wielkości liter końcówka była cienka niczym igła lub szeroka na pół centymetra. Przepisując tekst, skryba często pozostawiał całą stronę na ilustracje. Brzegi zazwyczaj dekorowano motywami roślinnymi i kompozycjami geometrycznymi. Tak spisane i ozdobione strony były wiązane w dziesięciokartkowe pliki, a następnie zszywano je rzemieniami w księgę. Manuskrypt liczył zwykle 120 stron i mógł zawierać więcej niż tylko jedną księgę. Całość oprawiano w drewniane okładki, obciągnięte bawełniana tkaniną, zaś najcenniejsze dodatkowo także ozdabiano srebrem lub złotem. W środku umieszczano imię skryby oraz fundatora księgi.



W tekście wykorzystałam informacje z książki B. Gidai "Ethiopian Civilization"




do: menu ARTYKUŁY


(c) www.etiopia.pl - www.travelphoto.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone !